Red kiedy trafił do schroniska był bardzo przerażonym kotem. Najchętniej wciskał się w najgłębszy kąt i w ogóle z niego nie wychodził. Kiedy jednak w schronisku pojawiała się Bożena, kot bardzo się zmieniał. To on wybrał sobie właściciela ;) A oto relacja nowej właścicielki Reda, a aktualnie Doriana: „Dorian (Red), gdy przybył do mnie do domu był bardzo przestraszonym, nieśmiałym i wycofanym kocurem. Nie miał łatwego zadania, bo w domu czekała go konfrontacja z rezydentem domu czyli kotem Polkiem. Polek też trafił do mnie ze schroniska, ale przez pół roku zdążył się już zadomowić i nie miał zamiaru dzielić się przytulnym terytorium z innym kotem. Przez pierwsze dni Dorian nie potrafił się odnaleźć. Polek nie ułatwiał mu tego przeganiając go zewsząd i pokazując kto tu rządzi Jednak w pewnym momencie nastąpił przełom i chłopaki zaczęli się ze sobą dogadywać. Dorian stał się odważniejszy, Polek przyjazny i stworzyli zgrany kumpelski team. Dziś Dorian to otwarty, bardzo przytulasty i radosny kot. Nie ma śladu po nieufnym i wystraszonym Redzie. Jest niesamowitym łasuchem. Najbardziej uwielbia surowe mięsko. Potrafi bawić się jak mały kociak, ganiając po całym domu z kumplem Polkiem. A gdy przychodzi czas uspokojenia chłopaki pomagają sobie w utrzymaniu w dobrej kondycji futerka wylizując się nawzajem. Wieczory Dorian spędza ze mną na kanapie. Ja przy komputerze, on wylegując się tuż przy mnie przyjmując ochoczo wszelkie pieszczoty. Mam nadzieję, że gdyby umiał mówić, to rzekłby, że mu u mnie dobrze.”

Kategoria: Szczęśliwe zakończenia.

Możliwość komentowania jest wyłączona.